Po kilku latach przerwy znów byłem w Berlinie na LP. Pamięć, porównania do tej z 99 roku odbiły się na obecnej ocenie. Wtedy inni ludzie, inne ciężarówki.. i oczywiście final na Liepziger str. 156a. Teraz jedynie się skończyło na głównej imprezie, było blisko do Polar TV, jednak pojawiły się głosy sprzeciwu. Szkoda, szkoda.. maybe next time.
- standardowo kolejeczka -
- azjatycka jadłodalnia -
- obowiązkowo tureceki kebap -
- import z polski, polskich calsbergów -
- electric kingdom: jeden z ciekawszych tirów -
- Maximilian Lenz, świetnie bawił się z ludźmi -
- no comment ;) -
- wspinaczki na latarnie to już tradycja -
- no comment part 2 ;) -
- na sygnalizacji też można było posiedzieć-
- przed main stagem -
- wg. mnie to najlepszy tir jaki jeździł, Beltram rozwalił mnie swoim graniem -
- prawie koniec -
- the end -

rzeczywiście, piękny kolor :]
ładny wypad :) musiało byc świetnie :) pozdrawiam :D
siwetna sprawa…zazdroszcze:)
pozdrawiam
ps. a gdzie dzien mycia auta na dzialeczce:P