Dzisiaj dostałem propozycje (i oczywiście ją przyjąłem), aby zostać głównym informatykiem polsko-niemieckiej firmy zajmującej się produkcją betonu oraz elementów betonowych. Warunki doskonałe, stała pensja, a w firmie musze pojawiać się gdy będą jakieś problemy związane z komputerami. Tak poza dobrą nowiną musze stwierdzić, że się nie wyspałem.. bo właściwie nic nie spałem. Oczy mi sie kleją, kreseczki jak nic.. chyba przed chwilą dopadł mnie kryzys braku snu. Pora wypić jaką siekierke czyt. mocniutką kawke. Coś czuje, że jak się dzisiaj położe spać to wstane dopiero późnym sobotnim popołudniem.
Co za tymi słowami się kryje? Wojaże po niecodziennych dźwiękach, które na długo zapadają w myślach. Od trzech dni przysłuchuje się im, nadal – co chwila dostrzegam nowe, inne brzmienia. Mimo iż nie jest aż tak dobra jak “vapaa muurari”, to jednak mogę przyznac, że mi się podoba. Jest mocniejsza, bardziej napałająca energią. Doskonała na leniwe poranki, żeby powoli z pełną gracją pobudzic słuchacza do stanu funkcjonalności. Uusitalo to jakżeby nie inaczej jak Vladislav Delay, niektórzy znają go również jako Luomo. Jednak jako Uusitalo najbardziej mi się podoba, no i oczywiście te znakomite linie basowe! Na koniec dla wyjaśnienia Uusitalo to pseudonim artystyczny, natomiast Tulenkantaja to nazwa albumu. Skąd takie dziwne nazwy? Vladislav Delay jest Finem, stąd ta innośc. Pozostaje mi jedynie gorąco polecic ten album, dodam jeszcze że pochodzi on z wytwórni Huume.
Wreszcie jest 21 dzień marca.. i co z tego!? Wiosny jak nie bylo tak dalej nie ma. Zimno, zimno, zimno! Jedyne co dziś na to wskazywało to promienie słoneczne, które dawały dośc mocno po oczach. Dzień skłania sie ku koncowi, słońce już dawno nie świeci. Za oknem ciemna odchłań. W tle leci Sigur Ros. Na wprost mnie stoi kubek wypełniony ciepłym liptonem earl grey. Aromat niosacy się wokół niego przyciąga coraz bardziej, aby zasmakowac tego napoju. Pokusa ogromna, czy sie jej opre? Nie! Tak, teraz wiem, że tego było mi trzeba. Znakomite zakończenie dnia.
Ostatnimi czasy wszystko odbywa się jakby po naciśnięciu przycisku FastForward. W ciągu tygodnia doby lecą szybko. Dzień się zaczyna i równie szybko nastaje wieczór, pora kiedy trzeba iśc spac i teoretycznie opocząc po tej gonitwie. Obowiązki, problemy codzienności dodatkowo to przyspieszają. Nadchodzi weekend.. co wtedy? Czas na odpoczynek? Nie! Przeważnie trwają one po 10sekund. Obojętnie co bym nie robił to i tak zawsze jest to 10sekund! Jak zwolnic? Czy to w ogóle możliwe? Cały czas o tym myśle, jednak coraz bardziej dochodze do wniosku, że to niemożliwe. Chyba przyszła pora żeby się z tym pogodzic.
FFD & 10sec. w’ends!
Ostatnimi dniami moim życiem zawładneły naleśniki. Pierwsza myśl jaka może przyś do głowy to naleśnik w formie jedzenia, jednak tak nie jest. Zaopatrzyłem się w kilka.. płaskich urządzonek. PDA – Acer n311 i LCD Belinea 19″ na zdjęciu widac również mój malutki i cieniutki laptopik jak również tv z plaskim ekranem. I jak tu narzekac, że coś jest płaskie? Wręcz przeciwnie.. płaskie jest extra!

Recent Comments