Wstawanie o 9 rano, ot tak sobie. Nie ważne o której idę spać (tzn. w granicach rozsądku spania minimum 6h). Rzeczywiście można wtedy więcej zrobić, dzień nie ucieka tak szybko. Skąd pomysł? Zwykłe telefony, które przeważnie zaczynają dzwonić od tej godziny. Wczoraj fajny wieczór był. Najpierw granie & streaming do sieci.. chwile później wpadł k z browarami, więc on wziął się za granie ja robiłem naleśniki. Siostra po 2 piwkach już miała ciekawy humorek. 22:3o zawitał p, czyli zaczęło się robić jeszcze ciekawiej. Taka mała namiastka w wersji light wieczoru sylwestrowego.
Addicted! Jak to ktoś powiedział. Wczoraj złożyłem zamówienie na kolejne kilka płytek. Średnio w miesiącu jest ich od 4-6, nieźle. Bywają lepsi.
Nocne rozmowy. W obecnym tygodniu co wieczór zawsze ktoś się trafił. Kiedy było postanowienie, żeby położyć się wcześniej, niestety bądź stety plan nie wypalał. Odezwała się też pewna osoba z którą nie było okazji pogadać dobre 2 miesiące.. pewnie to przez strefę czasową (-8h).
Zaczęło się wysyłanie kartek/smsów i innych świątecznych bajerów. Jak najlepiej poczuć aurę świąteczną? Nakaz sprzątania załatwia sprawę. Każdy serwis w sieci też chce mieć tą aurę.
PS. Jadę zaraz do rodzinnego domu.. na święta? To też, ale lodówka pusta jest i keczup się skończył ;-)
Recent Comments