Mieszkając w Szczecinie.. pe el. Wcześniej był Gorzów, który bardzo dobrze sobie wspominam. Jednak nigdy nie brałem tamtego miasta, jako miejsce w którym chciałbym mieszkać. Początkowo i Szczecin miał być przystankiem, były momenty, że chciałem niemal natychmiast stąd spadać.
Wracając ostatnio z Warszawy w głębi duszy cieszyłem się, w myślach powiedziałem.. wracam do domku. Nawet nie zdawałem sobie sprawy, że to miejsce, to miasto stało się moim domem. Jeżdżąc czasem do rodzinnego domu, mówię już, że jadę odwiedzić rodziców. Szczecin nie jest gospodarczym tygrysem. Wiele osób mówi Poznań, Wrocław, Warszawa.. tam się fajnie żyje i można znaleźć ciekawą pracę. Każde z tych miejsc ma swój urok, który lubię. Czy chciałbym tam mieszkać na stałe? Nieee. Wolę tu.. Wystarczy zmrużyć oczy i dostrzeże się pewien potencjał tego miasta. Tak wiele osób trąbiło, że Szczecin da plamę i nie uda mu się organizacja finału regat.. bla bla bla.. i co?! Ładnie wyszło, przyjezdni byli zachwyceni.
Cholernie polubiłem to miasto. Poza tym.. lubię mieszkać nad morzem. Nadal wiele przyjezdnych myśli w ten sposób. Złudzenie potwierdza się, kiedy wysiadają z pociągu i widzą wodę. Fakt, faktem, do samego morza jeszcze 100km, ale zawsze można wyskoczyć za miasto.
22Aug07
Szczecin jest nad morzem
- No Comments
