i znowu..
Hello again.. mr.. Kolejny raz roz(…), jak zwykle przez to, że komuś się oddałem. Byłem o wiele silniejszy.. przed. Ona mnie złamała. Rozpuściła tą tarczę. Rok temu tak bardzo byłem odporny na to wszystko. Miałem tarczę i fajną szabelkę. Szabelka została, tarczy brak. Potrafiłem przyjmować to wszystko inaczej. Można olać pewne sprawy, chociaż nie wiem czy chcę to robić. Wolę poczekać ciut.. Może przez to, że mi zależy. Zastanawiam się jednak, czemu to w pewien sposób destrukcyjnie na mnie podziałało. Niczym blond pasemka na długich włosach. V6 wspominam o wiele lepiej, bo świeższe powietrze było. V7 za paskami. Chyba coś pękło w środku, bo chcę to zmienić.
