home, one two three. Ile ich mam tak naprawdę? Lubie wracać tu, do mockby. Cisza, spokój, tak jak teraz, kiedy za oknem mgła kładzie się na całą okolicę. Lampy uliczne w oddali świecą. Z wielką chęcią przejechałbym się w miłym towarzystwie po okolicy. Te okolice zawsze mile będę pamiętał. Tyle wspomnień, ale tyle też odkrytych ciekawych miejsc. Kiedy jest ze mną tutaj, zawsze lubię gdzieś ją wyciągnąć i pokazać miłe zakątki. To dom mój tu jest, rodzinny.
Domem jest dla mnie to miejsce gdzie śpię często, gdzie leżą moje rzeczy, gdzie wracam po ciężkim dniu wypocząć. Jestem ja sam i czasem ona mi potowarzyszy. Tam mi dobrze, bo jestem u siebie. Nikt mi nie skacze po głowie, nie marudzi. Mogę na golasa wyjść łazienki. Po prostu mój kąt, mój mały azyl. Kiedyś będzie prawdziwy, taki własny-własny.
Od niedawna tak dobrze, tak swobodnie czuje się tam.. 20/4. Moja szczoteczka do zębów też już tam jest na stałe. Uwielbiam pić tam herbatę i czytać gazety. Jest cicho w nocy, tak jak w rodzinnym, tylko to taki inny dom. Mimo wszystko bardzo lubię tam wracać, zajeżdżać.. po prostu przebywać.
23Dec07
home, one two three
- No Comments
