Tym razem deszczowo.
Jest paskudnie gorąco, aż wczoraj mój pecet zastrajkował. 72 Stopnie na procesorze, to trochę za dużo. Szybka interwencja otworzenia pokrywy bocznej oraz walka z odkurzaczem po wszystkich wentylatorach przyniosła spadek do 50 stopni. Mam moje ulubione seledynowe spodenki z siateczką, w nich mogę spokojnie wysiedzieć w lato, no i nic bokami nie wypada ;) . Jeżdżenie na drugą stronę miasta kusi mnie do przekraczania dozwolonych prędkości, w związku z czym prawdopodobieństwo stracenia prawa jazdy wzrosło dość znacząco. Najgorsze są mobilne kamery, nigdy nie wiesz kiedy ci zdjęcie zrobią. Czekam teraz na majówkę, domki już zarezerwowane, będzie gruuby wypoczynek. Obijanie się z nie pisaniem notek jest u mnie rzeczą normalną, wszyscy wokół się przyzwyczaili, że u mnie każde zadanie ma swój priorytet.. łącznie z wynoszeniem śmieci ;)
Ustawiłem się z miss D miała być kawa, wyszły lody. Kejt się nagle pojawiła, później znikła, po pewnym czasie znowu była przy mnie :)
Wróciłem z poznania, znakomicie zadowolony. Zdjęcia są na mojej picasie, łącznie około 200. Zagrałem fajnego seta, bo super mi się grało. Początkowo dość minimalowo, później ciut mocniej techno i na koniec poszedłem w kierunku nu skool (nie licząc kowalskiego, którego chciałem go na koniec wcisnąć ;) ). Cała ekipa bardzo się spisała. Czołgowe dramy również. Oby częściej takie eventy były. Techno żule!

Recent Comments