and it works! Jest inaczej na wielu płaszczyznach. Tyle się dzieje, znów brak czasu na pisanie tutaj. Kurcze, nie spodziewałem się, że tak fajnie może być. Z uśmiechem na twarzy przemieszczam się po mieście. Skąd to? Chyba otaczające mnie osoby tak spowodowały. No i jeszcze jedna, najważniejsza rzecz.. Wszystko to co słyszę.
W sobotę przyjechał nowy hardware do mojego setupu muzycznego. cidiplejery. Tzn. nie kupiłem, zostały mi wypożyczone. Dopiero dziś mogłem przysiąść i pokręcić. Nagrałem płytki, pyk, pyk. Po 30min zacząłem się wkurzać, jog – to takie coś dziwnego.. aaa! Minęła kolejna godzina, już się zacząłem przyzwyczajać. Nadal jednak tego nie czuję, nie mogę złapać muzyki w swoje ręce. Tak, przyznaję – uwielbiam cyfrowy świat, ale pod tym względem uwielbiam ten analog, szelest zjechanej igły.
Ha! To mi się przypomniało, kilka dni temu miałem świetny, przerażający(?) sen. Śniło mi się, że moje igły w systemach były tak ostre, że cięły wszystkie płyty jak laser! Skąd to się wzięło? Dzień wcześniej naczytałem się o qbertach, które zapragnąłem mieć niczym seksi blondynkę z dużymi balonami ;-)
Praa.. co?vita. Niedziela. Jak nic, cały dzień mega rozleniwiony, mimo, że wstałem tak wcześnie rano. Zaprosiłem rodziców i siostrę na obiad do siebie, tak żebyśmy razem sobie czas spędzili. Coraz bardziej rozumiem, jak to będzie później. Kiedy już tak oficjalnie będę zapraszał ich do siebie. Dziś było bardzo śmiesznie, zabrakło sztućców i talerzy. Jednak udało się tak rozplanować, żeby każdy miał czym i w czym jeść. np. mama jadła łyżką. Fajnie tak, oby więcej.. ale nie częściej niż raz na pół roku ;-)
Czekam aż listonosz mi przyniesie.. w sam raz na jesienne wieczory.
Władysław Bartoszewski – Warto być przyzwoitym

Telefonicznie.. dziś 1h17min, przedwczoraj 1h11min. Rachunku się nie obawiam. Mile zaskoczony? Raczej zadowolony z takiego stanu rzeczy. Jest fajnie, jest pozytywnie. v6-zapchaj kalendarz, jak dawniej! To działa, czym więcej obowiązków & przyjemności, tym mniej przejmowania się i myślenia o pierdołach. Wczoraj ponownie wylądowałem w siti holu. Dziś! Niemal pewne, że znów tam będę! 3 dni z rzędu! yea? hell yeeeaa!
Aha.. nigdy, ale to nigdy.. nie piszcie smsów w stanie upojenia alkoholowego!
ps. mój gmail urusł! You are currently using 1148 MB (25%) of your 4425 MB.
ps2. i wreszcie jest IMAP!

Recent Comments