Escort sprzedany. Śmiesznie było, auto które jest raczej na części dawali mi 300zł.. tak trzysta złotych! Wyśmiałem ich, bo przecież można nim pojeździć jeszcze trochę, ale po rozebraniu można też spokojnie zgarnąć większą kasę sprzedając części z niego. Finalnie zawiozłem go do domu i został sprzedany dla jakiś tam znajomych. Dwudniowe urodziny minęły świetnie, mimo kilku spraw. W piątek pobudka o 6 i imprezowanie na kanałach w mezzzz do 2. Sobota ranna pobudka, zakupy, sprzątanie, bifor urodzinowy i na koniec basoski na wiosce us, który troszkę ssał (zresztą jak wszyscy wykonawcy tego wieczoru). Mimo wszystko.. radośnie było.
Mały 3 tygodniowy urlopik. Trochę odpocznę, nadrobię zaległości i pospędzam więcej czasu z mą wybranką. No i jak świetnie jest, że tak słońce praży.
