Tak cieszyłem się z nowego nabytku, po niecałym roku.. moje 500GB datacenter padło. Błędy zapisu do pliku, odczytu, dziwne wyłączenia.. tak nagle dysk nabrał takich objawów. Wczorajszy wynik testu narzędziem od WD potwierdził najgorsze obawy.. sporo bad sektorów. Teraz odbywam szybkie poszukiwania nowego dysku, okazało się że mimo drogiego euro (4zł) opłaca mi się kupić dysk w niemieckim media. 100euro za 1TB, za identyczny model w polsce musiałbym zapłacić 100zł więcej.
Gute angebote = einkaufen machen!

Heh. Kolejna osoba potwierdzająca moje twierdzenia, że WD to ścierwo. Miałem 2 dyski, jeden sata, drugi ata (w sumie nadal 80GB ata mam), oba były 2 razy na gwarancji, za każdym razem dostałem nowe, które długo nie wytrzymywały (tak do 3 miesięcy i już problemy). W końcu kupiłem 320 seagate, zero problemów.
Dlatego teraz kupiłem 1TB Seagate’a, wcześniej myślałem że WD robi dobre dyski o niezawodności podobnej do Seagate’ów. Jak widać na przykładzie, nadal WD daje ciała.