Ostatnio do szału doprowadzała mnie moja obecna maszyna. Ceny maków oszalały, zwykły nowy podstatowy alu MacBook kosztuje na dzień dzisiejszy 6000zł, co uważam za wielką przesadą. Jeszcze większa przesadą jest dopłata do dodatków “PRO”. Najtańszy MacBook Pro kosztuje 9000zł! Niech się Apple w japko ugryzie, BUFU (Buy Us – Fuck You) Oceniam realną wartość PRO na 5-6k max. Tak więc na razie dziękuję i nie będę dopłacał tyle forsy by móc w spokoju używać Leoparda, w pracy mogę się nim nacieszyć.
Wymyśliłem świetne wyjście z tej patowej sytuacji. Złożyłem sam mini pc w zastępstwie starego wysłużonego blaszaka.
Obudowa mini ATX z wbudowanym zasilaczem
Płyta główna, która ma wszystko 8x USB, VGA, HDMI, DVI-D, SPDIF, Audio 7.1, GLAN, max 8GB DDR2, wbudowana karta graficzna z obsługą DirectX 10.
Procesor Core 2 Duo 2.8GHz
Ram na początek 2GB.
Dysk, napęd dvd z poprzedniego PC.
Takim sposobem mam nowy, znacznie szybszy i wydajniejszy sprzęt za.. 1000zł, można jeszcze taniej, ale nie chcę aż w taki “celeronowy” lowend popadać. Później minipecet będzie stał gdzieś za szafką tv, podłączone przez hdmi i będzie dzięki temu domowym mediacenter do oglądania filmów (web & HD) i w dodatku będzie można połazić po sieci na domowym LCD.
