Po wielu latach wreszcie kupiłem sprzęt komputer od Apple. W ciągu tego czasu, zawsze były jakieś wymówki, ważniejsze rzeczy i tak zakup był odwlekany z miesiąca na miesiąc, a zrobiło się z tego z roku na rok. Przewijały się przez ten czas iPody nano, które uważam za najlepszy przenośny odtwarzacz muzyki. Ostatnio powiedziałem sobie – dość zwlekania! Najpierw chciałem kupić MacBooka Pro 13″ 2.53Ghz, jednak ten “Pro” to nie jest do końca pro. Jedynym plusem 13stki jest mobilność, ale prawdę mówiąc tyłek wożę samochodem, komunikacji miejskiej unikam skutecznie. Przez co problem 13″ vs. 15″ znika. Można postawić tezę Pro = moc, której 13″ nie ma, bo GF 9600M GT miażdży GF9400M. Apple ładuje teraz do każdego sprzętu wspomniane GF9400M, jednak do niedawna MacBook Pro zawsze odróżniał się od reszty rodziny właśnie mocniejszym – znacznie wydajniejszym układem graficznym. To tak jakby wrzucić co Maca Pro GF 9400M i udawać, że wszystko jest ok. No nie jest. Chociaż pakują też tą gorszą grafikę do iMac’ów i do “webu” w zupełności wystarcza, to gdy chciałoby się pobawić video z wakacji – mac pewnie wyzionie siódmego ducha. Być może moc trzynastki wystarczyłaby mi, jednak analizując wszystkie za i przeciw stwierdziłem, że jest to zakup na lata. Być może w pewnym momencie żałowałbym, że odżałowałem kilka stówek. Fajnie, że będę mógł w przyszłości wsadzić 8 Gb ramu, bo jak mówi stare porzekadło – wolnego miejsca na dysku i ramu nigdy nie jest za dużo :-)
Mój Mac to MacBook Pro 15.4″ Mid 2009 2.66GHz/4GB/320GB/GF9600M GT/SD
