Dziś strasznie mnie to rozbawiło, heh.. sam chciałbym mieć taki kosz ;-)
Dzisiejszy poprawiacz humoru.
Gdyby kobieta była serwerem WWW:
400 Bad Request – a gdzie bukiet kwiatów???
401 Unauthorized – mężatka
402 Payment Required – kolacja przy świecach
403 Forbidden – łapy precz!
404 Not Found – dzisiaj jestem za zakupach z koleżankami
405 Method Not Allowed – Nie, tylko nie anal!
406 Method Not Acceptable – …tylko nie oral!
407 Proxy Auth. Required – muszę zapytać mamy
408 Request Timeout – Czy wiesz, ile czasu do mnie nie dzwoniłes?
409 Conflict – kim była ta wczorajsza blondynka?
410 Document Removed – Chcę rozwodu
411 Lenght Required – Co? I ty go uważasz za długiego???
412 Precondition Failed – Co? Nie masz prezerwatywy???
413 Request Entity Too Large – TAKI nie wejdzie!
415 Unsupported Media Type – Eeee, seks grupowy jest nieciekawy
500 Internal Server Error – miesiączka
501 Not Implemented – Jeszcze nigdy tak nie próbowałam
502 Bad Gateway – Bleee, jaki słony!
503 Service Unavailable – Boli mnie głowa
504 Gateway Timeout – Już skończyłeś???
Wreszcie! Zachwycałem się pierwszym sezonem The IT Crowd, licząc na kolejne. Chodziły ploty, że będzie na wiosnę kolejny. Niestety.. cisza. Właśnie wyczytałem, że pojawił się pierwszy odcinek drugiego sezonu. Zacieram ręce i czekam z niecierpliwością na kolejne.
Pierwszy odcinek drugiego sezonu można obejrzeć na you tube [klik]
Poranne newsy, kawa z mlekiem w ręku. Przeważnie nic szczególnego, dziś jednak konałem ze śmiechu. Przy okazji niemal wszędzie porozlewałem kawę. To może zacytuję..
Szukam czynnej dziury w mojej kobiecie..
W wersji demo (przed ślubem) działały wszystkie 3. Teraz albo “access denieded”, albo “try later”. Może to był trial?> Ja mam tak czasem z moją panną, ale to jakiś uboższy model bo ma tylko dwa gniazda czynne.
> Myślałem nad update-em (jej siora, nie są kompatybilne w komunikacji więc jest szansa), helpdesk panny twierdzi że niektóre funkcje zostaną odblokowane po zakupie licencji (zastanawiam się czy warto, demo i tak jest bardzo rozbudowane)
> Nie warto. zakupisz licencję, odblokujesz funkcję prania, sprzątania i gotowania. Jednak pełna wersja ma również o wiele więcej bugów niż demo. przede wszystkim pojawia się dziura wallet buffer overflow – nie jesteś w stanie zapanować nad przepływem/wypływem pieniędzy. Dochodzą inne zmartwienia – dziura odkryta przez znany zespół Secunia: koleżanki i spotkania itd itd… zastanów się lepiej.
> Polecam patche z kwiaciarni. Czasem system az krzyczy ze potrzebne uaktualnienie, ale ja rozumiem, ze te chmurki informacyjne sa denerwujace i je od razu wylaczasz. Mozesz tez sprobowac rozgladac sie za innym sprzetem, ale to jest ryzykowne i grozi totalnym zalamaniem systemu. Ale czasem tez sprawia ze program nagle daje z siebie wszystko.
> Dokup urzadzenia peryferyjne, najlepiej golden_necklace. U mnie tak bylo – pomoglo
> Tak to juz jest z tymi kobitkami… bierzesz towar sprawny i sprawdzony z tym że nawet bez gwarancji :( później nawet się nie ma nikomu poskarżyć… bo teściowa reklamacji nie przyjmie choć to jej dzieło… jeśli działa funkcja prania, gotowania i sprzątania to dobierz sobie jakiś inny sprzęt, który działa na innych płaszczyznach… tak by wzajemnie się uzupełniały :)
> Ja bym sprawdził czy podczas twojej nieobecności nie loguje się tam ktoś inny bez twojej wiedzy
> Uuu.. Wiele z tych systemów ma ukrytego trojana “mother-in-law” zintegrowanego z softem. Trojan zmienia całkowicie system po pełnej aktywacji coraz bardziej zwiekszając potrzeby jeśli chodzi o urządzenia peryferyjne i nie tylko. Jest tak “wbity” w system, że jakakolwiek próba usunięcia go spowoduje kompletny brak odpowiedzi przez system, którego uzywasz. Jak chcesz próbuj kosztownego upgrade do wyższej wersji, założenie własnego firewalla, może tez być tak że system zacznie śmigać po zmianie warunków klimatycznych lub/i zmianie położenia z wertykalnego na horyzontalne oraz odpowiednich pracach konserwacyjnych. Ostatecznym rozwiązaniem byłaby zmiana softu na Open Source ale… pamietaj, że tu musisz całkowicie spersonalizować dostęp, po co ktoś ma grzebać przy Twojej maszynie ? :D
Coż.. nie ma to jak spaczone poczucie humoru informatyka.
Tym razem bez historyjek sytuacyjnych. Dziś będzie to propozycja niemal idealnie odzwierciedlająca zjawisko admina/serwisanta w dużej firmie. Ktoś wpadł na pomysł na nakręcenie sitkomu o tej właśnie tematyce.
Sami informatycy ubawią się niesamowicie, natomiast inni? Hmm chyba ciężko będzie im zrozumieć pewne dowcipy sytuacjyne. Dodam jeszcze, że to dzieło anglików. Serial nosi tytuł The IT Crowd – więcej na wiki.

Recent Comments