Zaczęło się od Miami Ink na Discovery, później zassane z sieci LA Ink i London Ink, sporo się tego naoglądałem z kejt. W głowie pali się żarówka, aby zrobić sobie jakieś malowidło. Na pewno nie będzie to “motyl, którego skrzydła przechodzą z morskich bałwanów w języki ognia”, na pewno nie będzie robione to w szczecinie, bo z tego co widziałem lokalni artyści mają słabego skila, albo czasem odwalają niezłą lipę. DDR, Berlin blisko, chyba tam to powstanie.
Dopóki nie masz tego w ręce / na papierze z wi, myśl w jak najgorszych kategoriach. Usłyszałem to niedawno, kiedy zbliżała się rozgrywka styczniowa. Okazało się po raz kolejny cholerną prawdą, że oni mogą wszystko co im się jawie podoba. Świetnie się znamy, kiedy dowiedziałem się o tym przykro i wch*j szkoda mi się go zrobiło. Przecież mieliśmy się razem obronić. Czekałem przecież rok. Rok temu, właśnie to przeczucie żeby zmienić temat urchoniło mnie przed niezłym bagnem w które on wdepnął. Mi zostało jeszcze tylko kilka miesięcy by wreszcie zakończyć wreszcie ten etap.
Zbliżał się czas przedłużenia umowy, będąc rozczarowany ofertą mojego dotychczasowego operatora byłem zdecydowany na przeniesienie mojego numeru do Play. Czemu? Ich oferta naprawdę jest bardzo konkurencyjna, a klienta który płaci mięsięcznie od 80-120zł za aktywne korzystanie z telefonu, przyjmą z otwartymi rękami. Zadzwoniła Pani z Orange i ja jej mówię jaka jest sytuacja, próbowała mnie przekonać że Play nie jest wcale taki fajny, że mają kruczki w umowach.. na co ja odpowiedziałem a kto ich nie ma. Cisza w słuchawce.. po chwili pytanie to co Pana by zadowoliło. Telefon w przystępnej cenie, racjonalna cena za minutę i jakieś interesujące gratisy. Tak też się stało. Dostałem telefon o 650zł taniej niż był on mi proponowany na początku.. czyli nokia e71 za 100zł, 50gr brutto za minutę, 190 min w abonamencie, darmowe weekendy, mniejsze stawki za połączenia w sieci oraz podwójny darmowy numer.. abonament 75zł, umowa na 2 lata.
Dlaczego Nokia E71, a nie np. iPhone którym na poczatku tak się zachwycałem? Przecież mogłem mieć iP 16GB za.. 500zł. Odpowiedz jest banalnie prosta, gdy na początku imprezy jedna osoba pokaże swojego iPhone, a druga Nokie E71 uwaga wszystkich skupi się na tym pierwszym. Nie będzie końca ochów i achów. Ale pod koniec tej samej balangi o produkcje Apple nikt już nie będzie pamiętał, w końcu ile razy można podziwiać te same sztuczki. O wiele więcej zabawy przyniesie przeglądanie dopiero co zrobionych Nokią zdjęć i filmów video, wymienienie się numerami telefonów Bluetoothem,Irdą, SMSami i MMSami a w końcu powrót do domu z pomocą prawdziwej nawigacji GPS. Z dnia na dzień coraz bardziej utwierdzam się w tym, że iPhone robi się konsolą gier, a ja zupełnie nie jestem osobą grającą w gry.. jakiekolwiek, xbox znudził mnie po 1 dniu. Bateria, trzyma dwa razy dłużej niż w iP. Prawdziwe QWERTY, symbian którego lubię, a w E71 zadziwił mnie swoją szybkością. Moja słuchawka obala wszystkie mity nt. powolnego symbiana, działa rewelacyjnie szybko. Aplikacji jest mnóstwo i potrafią zaspokoić moje potrzeby. Na koniec najważniejsze obudowa – metalowa, świetnie leży w ręce, a telefon jest cieniutki – idealnie siedzi sobie nawet ciasnej kieszeni jeansów.
Pod choinką w tym roku znalazłem m.in. książki: “Don’t Stop Me Now by Jeremy Clarkson” i “Projektowanie stron WWW. Użyteczność w praktyce“, poza tym pen drive, po raz kolejny mega miniaturowy, więc pewnie.. po raz kolejny się zgubi. Dysk, nowe datacenter – Seagate 1TB, sam sobie sprawiłem jako choinkowy prezent. Po świętach, by nie siedzieć w domu wybrałem się na wycieczkę. Bardzo pozytywnie zaskoczyły mnie Niemcy, a dokładniej wybrzeże w okolicach Ahlbeck. My polacy budujemy apartamentowce nad morzem, gdzie tak naprawdę są to zwykłe bloki, natomiast zachodni sąsiedzi budują małe domki. Wszystko piękne i zadbane, brak smażalni ryb do 5 metrów, każdy szczegół został dokładnie przemyślany. Dlaczego u nas tak się nie da? 300km i świetnie spędzony czas. Zdjęcia z wyprawy są na picasie. Sylwester zapowiada się równie ciekawie, domówkowo w standardowej i dobrze znanej i lubianej ekipie. Gramofony, dobra muzyka, znakomity alkohol i oczywiście gorące kobiety.. its comming!
Nadal modne są podsumowania minionego roku, z ręką na sercu muszę przyznać, że miniony rok był rewelacyjny. Wszystko układało się tak jak miało być. Szybko zleciał, a nadchodzący 2009 zapowiada się równie ciekawie.
Nie ma co się rozpisywać, pisać bzdurnych wierszyków.. po prostu Wesołego karpia i chwili spokoju, życzę!

Recent Comments